Konfedracja Barska - 29 lutego 1768r.

Konfedracja Barska - 29 lutego 1768r.

Postautor: PROGRESOR » 07 lis 2013, 6:48

Konfederacja Barska została zawiązana 29 lutego 1768r. w Barze na Podolu. Jej założycielami byli magnaci : Potoccy, Sapiehowie i Krasińscy, a bezpośrednimi animatorami marszałkowie: Michał Krasiński i Józef Pułaski. Później dołączył do nich Karol Radziwiłł "Panie Kochanku". Zawiązanie konfederacji było następstwem brutalności Rosjan wobec Rzeczpospolitej i traktowania jej jako podbitego protektoratu.

Początkowo głównym celem konfederatów byłą obrona "złotej wolności szlacheckiej", czyli stanowych przywilejów wobec dysydentów i pragnienie osadzenia na tronie polskim któregoś z dynastii saskiej Wettynów, którą szlachta wspominała jako gwarantującą idealny stan zawierający się w powiedzeniu " Za króla Sasa jedz i popuszczaj pasa". Szybko jednak na plan pierwszy ideologii konfederackiej wysunął się prawdziwy patriotyzm przeciwstawiający się moskiewskiej dominacji . Było to efektem przystąpienia do tłumienia konfederacji armii carskiej. Ważnym czynnikiem ideowym konfederacji była też religia katolicka.

W jej akcie założycielskim czytamy m.in., że jego sygnatariusze zobowiązują się :" Wiary świętej katolickiej własnym życiem i krwią bronić! Żadnych gwałtów, rabunków, między katolikami, żydami, lutrami nie czynić. Komendy choćby z azardem życia słuchać, sama zaś komenda ma surowo zakazać, aby w obozie żadnej kobiety nie było. Chorągwi czy to dwóch pryncypalnych (Pan Jezus ukrzyżowany na lamie złotej i srebrnej. Najświętsza Matka na takimże dnie), czy zwyczajnych ( ze znakiem krzyża) bronić do ostatka trup przy trupie padając. Hasło generalne: Jezus Maria.(...) Płaca nasza Chrystus i Opatrzność jego najświętsza, który zaś będzie w sytuacji wsparcia i dopomożenia drugiemu, obligowany jest do pomocy.(...) Na zdrajców śmierć i kara. Pieczęć : na piersiach orła Pan Jezus ukrzyżowany i pałasze z napisem :" albo umrzeć, albo zwyciężyć".

Jednym z głównych ideologów i duchowych przywódców Konfederacji był ksiądz Marek Jandołowicz, przełożony klasztoru Karmelitów w Barze. Wśród szlachty Kresów Południowo- Wschodnich cieszył się on sławą natchnionego kaznodziei i cudotwórcy. W czasie oblężenia Baru przez Rosjan , naśladując o. Augustyna Kordeckiego podczas ataku Szwedów na klasztor jasnogórski, z krucyfiksem w ręku błogosławił obrońców, zagrzewając ich do walki.

Powstanie zainicjowane w Barze szybko ogarnęło Ukrainę i Małopolskę. Do konfederacji przystępowały chorągwie komputowe, niechętnie patrzące na projektowaną w Warszawie reformę konnicy polskiego autoramentu. Przeciwko konfederatom wyruszyły stacjonujące w Polsce wojska rosyjskie oraz pułki królewskie pod wodzą Ksawerego Branickiego.

Konfederaci usiłowali uzyskać poparcie Francji, Turcji, Austrii, Prus i Saksonii, co udało się tylko częściowo i z niewielkim efektem. Konfederacja z góry była skazana na klęskę. Od strony militarnej była bowiem akcją oparta na szlacheckim pospolitym ruszeniu, którego "partie" nie miały szans w starciu z regularnym wojskiem. Obok szlachty w oddziałach konfederackich służyli , jako pocztowi, chłopi powołani pod broń na podstawie poboru żołnierza dymowego oraz pewna ilość wojska komputowego i milicji magnackich. Siły konfederacji nie były wyszkolone i nie miały jednolitego uzbrojenia. Jedyna poważniejsza próba stworzenia regularnej siły zbrojnej została przeprowadzona na obszarze działania gen. Dumourieza, przysłanego przez Francję na pomoc Konfederacji. Wojna konfederacka pokazała , że konna szlachta ma niewielkie pole manewru w starciu z regularną i dobrze wyszkoloną armią regularną, dysponującą dużą siłą ognia. Konfederatom zabrakło też dowódców potrafiących działać na ówczesnym polu walki. Wyjątek stanowili Sawa Celiński, Maurucy August Beniowski i Kazimierz Pułaski. Ten ostatni szczególnie błysnął samorodnym talentem wojskowym. Wykorzystując lokalne ukształtowanie terenu i zachowując inicjatywę, odniósł szereg drobnych sukcesów. (Kukiełki, Słonim, obrona Jasnej Góry). Generalnie jednak rzecz biorąc , sukcesy barzan należały do wyjątków, a klęski do reguły.

Ostateczną klęskę Konfederacji przypieczętowało na Ukrainie powstanie chłopskie, kierowane przez Iwana Gontę i Maksyma Żeleźniaka zwane Koliszczyzną. Zwrócone ono było przeciwko: szlachcie, Żydom i dychowieństwu. Jego hasłem był slogan - "Lach, Żyd i sobaka- wse wira odnaka". Jego uczestnicy w bestialski sposób wyrżnęli 200 tys. osób.

Historycy po dziś dzień spierają się o cenę Konfederacji Barskiej. Większość z nich ocenia ją krytycznie, zarzucając jej twórcom, że przyczynili się do I rozbioru Rzeczpospolitej. Rosja zdała sobie bowiem sprawę, że nie jest w stanie samodzielnie sprawować kurateli nad Rzeczpospolitą. Niewątpliwą słabością Konfederacji był fakt, że jej twórcy nie zdobyli się na sformułowanie programu konstytucyjnego. Czteroletnia wojna konfederacka przyniosła też ciężkie spustoszenie kraju, zdezorganizowała aparat państwowy i dała przyszłym zaborcom pretekst do szerzenia w Europie przekonania, że anarchia w Polsce jest stanem permanentnym. Około 5 tys. jeńców konfederackich zostało zesłanych na Sybir. Tylko część z nich wróciła. Jednocześnie jednak Konfederacja Barska stała się dla polskiej młodzieży szlacheckiej ważnym przeżyciem pokoleniowym, szkołą zbiorowego działania. Przyczyniła się do wzrostu samodzielności politycznej szlacheckiego żywioły, a równocześnie do uczulenia go na hasło niepodległości. Wyzwoliła poczucie prawdziwego i wcale nie stanowego patriotyzmu. Chociaż poniosła klęskę, zwołana pod hasłem obrony wiary i niepodległości kraju wywarła także pozytywny wpływ na morale polskich katolików.

Świadectwem żywej wiary uczestników Konfederacji jest stworzona przez nich anonimowa wspaniała poezja, gorąca i natchniona. Jej przykładem są chociażby strofy "Pieśni Konfederacji Barskiej":

Stawam na placu z Boga ordynansu,

Rangę porzucam dla nieba wakansu,

Dla wolności ginę, wiary swej nie minę,

(...)

Krzyż jest mi tarczą, a zbawienie łupem,

W marszu zostajem, choć upadnę trupem,

Nie zważam, bo w boju

-dla duszy pokoju

Szukam w ojczyźnie.

Ksiądz Marek trafił na karty literatury. Stał się za sprawa poematu dramatycznego Juliusza Słowackiego "Ksiądz Marek" jedną z legend romantycznych.

Wiele utworów poetyckich powstałych w okresie Konfederacji Barskiej trafiło też na trwałe do narodowego śpiewnika.
Awatar użytkownika
PROGRESOR
CHORĄŻY
 
Posty: 887
Rejestracja: 03 gru 2011, 14:00

Wróć do HISTORIA NIEPODLEGŁOŚCIOWA

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron